Do
niedawna Lichotek nie miał nikogo bliskiego. Teraz nie dość, że odzyskał
rodziców (w sumie to już dwukrotnie), mieszka z nim Niania Flanelcia i Partacz,
to jeszcze w jego życiu pojawiła się malutka Matylda. Tak
moi drodzy, dobrze przypuszczacie: familia Stubbsów się powiększyła. A jak na
rodzinę czarodziejów i mandzideł (zwłaszcza, gdy takie wykąpie się w smoczej
krwi) przystało, Matylda nie może być zwyczajnym bobasem. Po prostu nie ma
mowy! Wyjątkowość Tylci oczywiście ściągnie na naszych bohaterów sporo
kłopotów. Prawdę mówiąc one i tak wyjątkowo do nich lgnęły, więc dziewczynka
zmieni tylko ich kaliber.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 16-17 lat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 16-17 lat. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 9 listopada 2015
poniedziałek, 26 października 2015
Czasem słońce, czasem deszcz... - "Lichotek i Dragodon"
O ile
dobrze pamiętamy Lichotek był sierotą. I to taką trochę „nie tego”. Bo kto to
widział, żeby sierocie wytykać, że śmierdzi, nie myje włosów i ścina sterczące
kłaki kuchennym nożem? Owszem bohater mieszka w koszmarnych
warunkach, jest podle traktowany przez prawnego opiekuna, ale okrzyk trwogi,
który ciśnie się na usta w związku z tą sytuacją, zostaje przez te jego tłuste
i sterczące włosy, skutecznie stłumiony. Nie mamy więc tutaj do czynienia z
żadną apoteozą cierpienia: jest strasznie i nieprzyjemnie, ale nie do końca
poważnie, ponieważ gdy czytamy o Lichotku, cały majestat związany z rolą ofiary
gdzieś pryska.
Etykiety:
10-12 lat,
13-15 lat,
16-17 lat,
8-9 lat,
Czarnoksiężnik,
Ian Oglivy,
nawiedzony lunapark,
seria o Lichotku,
smoki,
Wydawnictwo Literackie
wtorek, 13 października 2015
Karaluchy pod…lokomotywy - "Lichotek i CzarnoKsiężnik"

Lichotek
Stubbs nie ma mamy ani taty. Ma za to prawnego opiekuna – klasyczną macochę w
postaci śmierdzącego (bo niedomytego), wrednego (taka natura) Bazylego
Deptacza. Ten nie dość, że ma naprawdę paskudny charakter (chociaż
zawsssssssze mówi prawdę) i nie najlepiej wygląda (nie owijajmy w bawełnę –
budzi odrazę), to jeszcze rozsmakował się w uprzykrzaniu Lichotkowi życia. Poniża
go, ogranicza i karmi odpadkami, w momencie, gdy sam na jego oczach zajada się pączkami i popija je
różową oranżadą. Nic dziwnego, że chłopiec jest wciąż głodny i marzy o sutym,
prawdziwym posiłku.
środa, 19 sierpnia 2015
Świat bez zwierząt /Nagle w głębi lasu - Amos Oz/
Amos Oz
to jeden z najwybitniejszych izraelskich pisarzy. Nie bez powodu: ja jestem
zachwycona wielowymiarowością i metaforycznością jego opowieści. Nagle
w głębi lasu, to baśń skierowana nie tylko do młodszego czytelnika lecz do
czytelnika w każdym wieku – takiego, który chce słuchać, ma otwarte umysł i
serce. Autor bowiem udowadnia swoim tekstem, że rzeczywistością jest nie
tylko to, co widzi oko, słyszy ucho i czego można dotknąć ręką, ale także to, co
pozostaje ukryte przed okiem i dotykiem, a ujawnia się czasami, tylko na
chwilę, temu, kto umie uważnie słuchać uszami ducha i dotykać palcami myśli.
Strach
przed nocą, strach przed lasem, strach przed przeszłością, strach przez prawdą
– strach, to uczucie które stale towarzyszy mieszkańcom wioski. Wiele
lat temu doszło tutaj bowiem do dziwnego zdarzenia: pewnej nocy wszystkie
zwierzęta zniknęły. Wiadomo tylko tyle, że winny temu jest demon Nehi. Dorośli
jednak od czasu do czasu, cicho przyznają, że to poniekąd także ich wina. Zaraz
jednak zmieniają zdanie i uparcie twierdzą, że zwierząt nigdy w wiosce nie
było. W ogóle nie istnieją! To wymysły nauczycielki, która nie ma męża, bo nikt
jej nie chciał i się jej od tego poprzewracało w głowie! Drwiną i szyderstwem
zagłuszają prawdę. Mati i Maja są inni, czują jednak, że coś tu jest nie tak,
że rodzice nie mówią im wszystkiego. Utwierdza ich w tym pewne odkrycie,
którego dokonują na jednym ze spacerów. Postanawiają wyruszyć więc do lasu i
zbadać sprawę, nie chcą dłużej żyć w kłamstwie i w lęku.
czwartek, 23 lipca 2015
Stary świat pogański przemnął - "Bestiariusz słowiański" W. Vargas, P. Zych
Słowiańskie baśnie, podania i legendy kryją stworzenia
codzienno-niecodzienne. Ich bogactwo i zróżnicowanie próbują oddać w „Bestiariuszu
słowiańskim” Witold Vargas oraz Paweł Zych. Zachwycając
się zagranicznymi monstrami zapominamy, że na swoim podwórku mamy cały panteon
stworów władających magią, siłami przyrody, losem człowieka. Lucjan Siemieński
pisał: „Stary świat pogański przeminął; na jego miejscu powstała nowa wiara,
poważna, tkliwa, pełna sztucznych tajemnic i szczytniejszych idei”. Wierzenia
słowiańskie dotyczące potworów zachwycają swoją złożonością i różnorodnością.
Niestety wiele spośród podań nie przetrwało do dziś, gdyż były silnie związane
z przekazem werbalnym. Te, które znamy w dużej mierze zostały przetworzone
przez kronikarzy chrześcijańskich oraz królewskich, którzy nazwali te wierzenia
zabobonami i przesądami. Wiele z tego, co pierwotnie istniało, przepadło
bezpowrotnie. Cóż takiego utraciliśmy zapominając o RUSAŁKACH, BEBOKACH,
STUKACZACH, BIESACH? "Bestiariusz słowiańskie" pomoże młodemu czytelnikowi dostrzec piękno potworów
egzystujących tuż obok człowieka.
Etykiety:
10-12 lat,
13-15 lat,
16-17 lat,
Album,
Bestiariusz,
BOSZ,
Czarownica,
Diabeł,
Duchy,
Legendarz,
Paweł Zych,
Potwory,
Szaleniec,
Wampiry,
Wilkołak,
Witold Vargas,
Zwierzęta
czwartek, 2 lipca 2015
Wiesz kto kradnie twój czas? - "Złodziej wszelkich czasów" C. Barker, G. Hernandez
![]() |
| Egmont 2006 |
Dom Świąteczny Pana Kaptura to miejsce o jakim śni każde dziecko, tu bowiem spełniają się wszystkie życzenia i zawsze są
święta. Ciężko aby prawdziwy świat konkurował z wyobrażeniami. Dla pogrążonego w
nudzie i rutynie codzienności Harveya Swicka, luty okazał się koszmarem, gdyż w
raz z nim nadszedł czas brudnego, mokrego nieba: ”jak wielka szara bestia
żywcem pożarł Harveya Swicka. Pogrzebany w brzuchu dławiącego miesiąca,
zastanawiał się, czy kiedykolwiek odnajdzie wyjście." Niezadowolone
myśli dziecka usłyszał przelatujący nad miastem Grymas, człowiek który złoży mu
propozycję nie do odrzucenia. W mroczne, pełne nudy dni dzieją się
niebezpieczne rzeczy... Czy aż tak łatwo ulec iluzji? Aby się przekonać,
zapraszam do Domu Świątecznego Pana Kaptura. Tylko nie zadawaj pytań, po prostu
idź przed siebie.
Etykiety:
10-12 lat,
13-15 lat,
16-17 lat,
8-9 lat,
Baśń,
Clive Barker,
Czarnoksiężnik,
Czarownica,
Egmont,
Komiks,
Niezwykła kraina,
Niezwykła przgoda,
Wampiry,
Wyobraźnia
niedziela, 21 czerwca 2015
To był naprawdę dziki dzikus - "Dzikus" David Almond
![]() |
| Zysk i S-ka 2009 |
W skrajnych sytuacjach zawsze tworzymy narracje. Te, jakże prawdziwe zdanie, wygłosił Anatole Boyard, autor
książki Upojony chorobą. Zapiski o życiu i śmierci. Według niego metafory stosowane w psychoterapii są najskuteczniejszym
sposobem wyzwalania się z różnorakich trudności życiowych. Bo gdy już się w
sytuacji skrajnej znajdziemy, to tylko opowieści mogą uratować nasze
człowieczeństwo. Metafora w tym wypadku staje się więc "szlachetnym"
sposobem ucieczki przed strachem i bólem. Otwiera przed nami nowe przejścia i
wytyczna nowe szlaki do miejsc, w których odkrywamy dawno utraconą możliwość
tworzenia czegoś własnego, jedynego w swoim rodzaju. Pozwalamy sobie bowiem
tworzyć siebie na nowo.
Etykiety:
10-12 lat,
13-15 lat,
16-17 lat,
8-9 lat,
David Almond,
Książka ilustrowana,
Problemy rodzinne,
Tantopedagogika,
Trauma,
Zysk i S-ka
sobota, 20 czerwca 2015
Danse macabre - "Pogrzeby Łucji" Benoit Springer
![]() |
| Taurus Media 2009 |
Śmierć
od zawsze stoi u boku człowieka, ale w pewnym momencie swojej historii,
ludzkość zaczęła ten fakt ignorować. W efekcie współczesny człowiek
jest pozbawiony doświadczeń i mądrości związanej z kresem istnienia - nie
rozumie go, a co za tym idzie boi się. Z pomocą jak zwykle przychodzi
literatura, która pomaga otworzyć się tej wewnętrznej przestrzeni człowieka,
która odpowiedzialna jest za subtelny proces duchowy związany z: rozstaniem,
śmiercią, żałobą i osamotnieniem. I im wcześniej ten proces zaczyna się
kształtować tym lepiej. Jadwiga Wais przekonuje nas, że „kłamstwa z miłości”
jakie uprawia się względem dzieci na temat śmierci, bardziej potrzebne są tak
naprawdę dorosłym, niż maluchom. Powinniśmy więc pozwolić im zmierzyć się z ich
wyobrażeniem śmierci, a nie zaszczepiać w nich irracjonalny lęk przed tym czego
sami się boimy, a o czym nie chcemy mówić. Zwłaszcza, że lęk przed śmiercią
jest „nowym lękiem”, obcym starożytnym kulturom. Jeśli więc podejmiemy walkę z
takim „nabytkiem” cywilizacyjnym, mamy szanse wygrać.
sobota, 13 czerwca 2015
Nigdy i zawsze. Bo tak i już - "Regulamin na lato" Shaun Tan
Nadchodzi lato: upalne, ostre, jaskrawe,
skwierczące. Nadchodzi pora roku kochająca się w kontrastach, takich jak
gwałtowność i lenistwo. Niektóre dzieci spędzają je w mieście - dusznym i
opustoszałym - zamknięte między budynkami i spacerujące po rozgrzanych ulicach.
Zresztą podobnie, jak autor omawianego picturebooka – Shaun Tan – który spędzał
niejedne lato w australijskim miasteczku Perth. Wystarczy zerknąć na kilka
pociągnięć pędzla, mięsisty wyraz obrazu i już wiemy, że dokładnie wie o czym
„mówi”. Doskonale rozumie klimat wakacji spędzanych pośród molochów i na
przedmieściach, „czuje” zderzenie surowego krajobrazu z nieograniczoną
wyobraźnią i surrealistyczną logiką, rządzącymi światem najmłodszych.
Pamiętajmy, że lato to czas przygód i odkryć. To czas, gdy świat staje się
najbardziej namacalny, na co najlepszym dowodem są potargane ubrania, siniaki i
rozbite kolana.
niedziela, 19 kwietnia 2015
Jak otworzyć te przeklęte drzwi? - "Nawiedzony dom" Mitsukazu Mihara
![]() |
| Hanami 2012 |
Subskrybuj:
Posty (Atom)








