![]() |
| Egmont 2006 |
Dom Świąteczny Pana Kaptura to miejsce o jakim śni każde dziecko, tu bowiem spełniają się wszystkie życzenia i zawsze są
święta. Ciężko aby prawdziwy świat konkurował z wyobrażeniami. Dla pogrążonego w
nudzie i rutynie codzienności Harveya Swicka, luty okazał się koszmarem, gdyż w
raz z nim nadszedł czas brudnego, mokrego nieba: ”jak wielka szara bestia
żywcem pożarł Harveya Swicka. Pogrzebany w brzuchu dławiącego miesiąca,
zastanawiał się, czy kiedykolwiek odnajdzie wyjście." Niezadowolone
myśli dziecka usłyszał przelatujący nad miastem Grymas, człowiek który złoży mu
propozycję nie do odrzucenia. W mroczne, pełne nudy dni dzieją się
niebezpieczne rzeczy... Czy aż tak łatwo ulec iluzji? Aby się przekonać,
zapraszam do Domu Świątecznego Pana Kaptura. Tylko nie zadawaj pytań, po prostu
idź przed siebie.
