W
przeszłości, pojawiające się w opowieściach Baby Jagi, skrzaty, potwory, smoki
w dużej mierze miały charakter dydaktyczny, wynikający z chęci popularyzacji określonych
zachowań. Z czasem owe stwory się skomercjalizowały. Współcześnie
„demony” mają przede wszystkim bawić, w mniejszym stopniu uczyć i straszyć.
Obecne potwory, raczej psocą niż stanowią realne zagrożenie, często pomagają
człowiekowi lub same pomocy potrzebują - nie sposób traktować ich więc
poważnie. Marcelina Kosińska, autorka Strasznych
bajek dla niegrzecznych dzieci, postanowiła sięgnąć do korzeni, odkurzyć
pierwotne znaczenie i funkcje strachów. Trzeba przyznać, że sam pomysł był bardzo
ciekawy (podobny do tego z książki Bajki
dla niegrzecznych dzieci i ich troskliwych rodziców słowackich autorów Dušana
Taragela i Jozefa Gertiliego Danglára), niestety jego wykonanie pozostawiło
wiele do życzenia. W osiągnięciu celu przeszkodził brak konsekwencji: obok
treści makabrycznych i przesyconych mrokiem i brutalnością, autorka umieściła
także opowieści smutne, lekkie i komiczne.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BAJKA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BAJKA. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 24 września 2015
środa, 15 lipca 2015
O sile miłości - "Diabełek" Ewa Maria Letki
![]() |
| Bajka 2010 |
Książka
zaczyna się jak niejedna baśń. Małżeństwo bardzo pragnie mieć dzieci, lecz nie
jest im dane ich mieć. Pewnego wieczoru, na progu ich domu
staje przemoczony do suchej nitki i wyglądający jak kupka nieszczęścia, mały
diabełek. Ma zostać tylko na chwilkę, jednak ludziom trudno jest się z nim
rozstać. Po jakimś czasie i mężczyzna i kobieta, przyzwyczajają się do niego:
do jego nałogowego zbierania różnych przedmiotów (czyli kradzieży), ziania
ogniem, gdy jest nerwowy, ale i do tego, że potrzebuje ich czułości – chcą by
został z nimi. Wtedy nagle diabełek znika, a zrozpaczeni ludzie wyruszają na
poszukiwania. Podróż odmienia ich życie, zwłaszcza, że w końcu trafiają na łąkę
pełną małych diabełków, a ich podopieczny okazuje się jeszcze większym łobuzem,
niż im się wydawało. Nie martwcie się jednak, wszystko skończyło się dobrze,
chociaż ani troszeczkę tak, jak się spodziewaliście.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

